Z Wiedźminem jestem za pan brat dlatego, gdy do Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl wleciała książka Zbigniewa Jankowskiego „Wilczym śladem. Historia powstania gry Wiedźmin 3: Dziki Gon” od razu ją zarezerwowałam. W Wiedźmina 3 grałam. Kilkakrotnie byłam taż widzem, ponieważ lubię posiedzieć sobie i popatrzeć, jak gra mój małżonek. Kocham podstawę i jeszcze bardziej dodatki. Aktualnie oglądam postępy w Wiedźminie 2, ponieważ pod wpływem książki postanowiliśmy przypomnieć sobie grę, w której Geralta jeszcze nie skakał.
Szczerze to nawet nie wyobrażałam sobie ile czasu i pracy trzeba poświęcić, żeby powstała taka gra. Bardzo mocno zainteresował mnie sam proces tworzenia takiej rozrywki. Z jakimi problemami musieli zmagać się jej twórcy. Autor prezentuje nam wszystko to, co działo się w studiu CD Projekt Red od podszewki. Jak wyglądała praca wszystkich osób potrzebnych do stworzenia takiego projektu. Dzięki wywiadom u źródła wiemy, jakie zadania miał reżyser, programista czy dźwiękowiec i to, co by mnie najbardziej denerwowało, czyli ile razy swoją pracę musiał zmodyfikować projektant czy pisarz. Współczuję im, było trudno, ale dzięki temu mamy świetną grę, rozpoznawalną na całym świecie. Autor przybliżył nam nie tylko pracę tych wszystkich ludzi, ale także sylwetki, osób, które zajmowały się kierowaniem zespołów i scalaniem wszystkiego w całość. Wiemy, skąd pochodzą i jak trafili do CD Projekt Red, a także ile nerwów i wysiłku włożyli w to całe przedsięwzięcie.
Podobało mi się, że tworzenie gry było opisane w sposób chronologiczny z fabułą Wiedźmina 3. Dzięki temu lektura była czytelna i jeszcze bardziej wciągająca. Zaintrygowało mnie to, jak pewne założenia czy postacie ewoluowały podczas produkcji. Fajnie poznać takie ciekawostki, szczególnie wtedy, gdy czyta się o tym, co się lubi. Autor odwalił naprawdę kawał dobrej roboty. Czytelnik dostaje mnóstwo ciekawym informacji i to w prostym, zrozumiałym języku. Dla mnie czytanie tej książki było czystą przyjemnością. Co chwilę podniosłam głowę i mówiłam do męża „Czy wiesz, że…”. Niektóre rzeczy wiedział, ale wiele było dla niego nowością, dlatego teraz to on czyta historię powstania gry.
Książkę polecam, szczególnie fanom Wiedźmina, a na pewno tym, którzy grali w Wiedźmina i czekają tak jak ja na najnowszą odsłonę gry.
Moja ocena: 10/10.
Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Dodaj komentarz