Kategorie:

„Papierowy Mag” Charlie N. Holmberg

Zdjęcie „Papierowego Maga” wielokrotnie przewijało mi się na Instagramie, dlatego chciałam go przeczytać. Nie ukrywam, że głównie przez okładkę, która wygląda naprawdę obłędnie. 

Mamy tu ciekawą, ale nie porywającą historię Ceony Twill. Książka, jak dla mnie jest zbyt przewidywalna. Myślałam, że świat wykreowany przez Charlie N. Holmberg bardziej mi się spodoba. Brakowało mi tu różnorodności. Akcja toczy się pomiędzy trzema osobami, które odgrywają schematyczne role: bohatera, wroga i ofiary. I tak oto mamy odważną Ceony, złą Lire i Emery’ego Thane’a, który jest mężczyzną w opałach.

Główna bohaterka nie ma farta, ponieważ ktoś pokrzyżował jej plany na przyszłość. Chciała zostać Wytapiaczem-magiem od metalu, natomiast Szkoła Magów wybiera ją na Składacza-maga, który ma władzę nad papierem. Nauczycielem Ceony zostaje Emery Thane. Dzięki niemu dziewczyna polubiła swoją przyszłą profesję, jednak jej nauka nie trwa długo, ponieważ Emery pada ofiarą Wycinacza. Ceony postanawia uratować swojego mentora, dlatego wyrusza w niebezpieczną podróż.

Styl pisania autorki jest poprawny, ale fabularnie niczym nie zaskakuje. Charlie N. Holmberg powiela znany nam szablon, nic nowego nie wnosi do swoich postaci. Przyszła Składaczka to piękna, młoda dziewczyna, która już po paru tygodniach nauki potrafi czarować jak doświadczony mag. Serio? Miłość, misja od której zależy czyjeś życie, to wszystko gdzieś już było. Niby fajna historia, jednak dla mnie za mało magicznego świata. Są magowie i ich umiejętności, ale nic poza tym. Wolę bardziej rozbudowane historie, światy oraz większą ilość istot magicznych. Książka nie ma zbyt dużo stron, więc akcja rozwija się w tempie błyskawicy. Mimo to gdzieś pod koniec lektury miałam kilkudniowy przestój. Nie mogłam ruszyć z miejsca. W końcu przemogłam się, ale nie wiem, czy sięgnę po kolejne części. Boje się, że będą schematyczne i niczym mnie nie zaskoczą. Gdybym się zdecydowała to głównie po to, aby dowiedzieć się, co stało się z Wycinaczką.

Czytaliście „Papierowego Maga”? Podobał się Wam?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *