Znowu zostałam kupiona książką Jarosława Szczyżowskiego. „Nocny łowca” tak samo, jak „Obserwatorium” zawładnął moim umysłem. Autor mistrzowsko połączył tu wątki kryminalne z tajemnicą przeszłości oraz dawnymi legendami. Uwielbiam takie wciągające połączenia!
Bohaterami „Nocnego łowcy” jest paczka znajomych. Ekipa lubuje się w starych opowieściach i wszystkim, co owiane jest mroczną otoczką (kto z nas nie lubi takich klimatów?). Pewnego dnia jedna z dziewcząt zostaje znaleziona martwa i co dziwne w rękach ma wianuszek z czarnego bzu, który nawiązuje do legendy o Nocnym Łowcy. Mijają lata i nikt dalej nie wie, co stało się z Anką. Sprawa zagadkowej śmierci nastolatki wraca, gdyż znowu pojawia się ktoś, kto obdarowuje swoje ofiary czarnym bzem. Czy to faktycznie Nocny Łowca?
Klimat książki jest niesamowity. Po pierwsze czujemy gęstą, tajemniczą aurę gór. Po drugie mamy postać Rafała, który poprzez swoje sny i zachowanie wprowadza paranormalny pierwiastek idealnie dopasowujący się do historii. To połączenie robi genialną robotę. Po trzecie dostajemy przeplatankę linii czasowych, dzięki temu stopniowo poznajemy wydarzenia z przeszłości. Lubię takie stopniowe odkrywanie prawdy, ponieważ lubię wyczekiwanie na dobry finał. Co tu mówić, książka czyta się sama. Dopóki nie skończyłam, nie schodziła mi z głowy. Tajemnicza atmosfera gór oraz dziwne sytuacje powodują, że czujemy, że zaraz coś się wydarzy. Tak jest, gdy czytamy o Rafale, Natalii, Weronice czy innych bohaterach. W pewnym momencie wpadłam na to, kto za tym wszystkim stoi, ale i tak do samego końca czytałam z ogromnym zainteresowaniem, zwłaszcza po świetnym easter eggu, który mnie pozytywnie zaskoczył. Lubię takie niespodziewane smaczki.
Jeśli lubicie mroczny klimat gór oraz fabułę osadzoną w prawdziwym miejscu, to koniecznie sięgnijcie po ten tytuł. Opisy miejsc, widoki i bohaterowie sprawiają, że podczas czytania czujemy się jakbyśmy stali w środku górskiego lasu — sami, z plecakiem na plecach nasłuchując warczenia sfory psów, które zwiastują nadejście Nocnego łowcy. Polecam.Moja ocena: 9/10.
Współpraca reklamowa z @znak_literanova

Dodaj komentarz