„Łowcy. Między światłem a cieniem” Alana Pałczyńskiego to książka, do której wróciłam po latach. Gdy pierwszy raz czytałam o paranormalnych przygodach Annie, przepadłam. Klimat rodem z amerykańskiego filmu wciągnął mnie bez reszty. Przed ponownym sięgnięciem zastanawiałam się, czy tym razem będzie podobnie. I wiecie co? Gdy przeczytałam kilka pierwszych stron mojego patronatu, przypomniałam sobie, dlaczego polubiłam ten tytuł.
Ta historia podobała mi się, ponieważ łączy nastoletnią beztroskość z niebezpieczeństwem, które czeka za rogiem. Pozazmysłowa tajemniczość połączona z grozą przyciąga, a fakt, że akcja osadzona jest w Oregonie, dodaje charakteru. W końcu od lat kochamy seriale rozgrywające się w amerykańskich miasteczkach. Pociąga nas to, co nieznane i niedostępne. Tak jest też tutaj. Czytając o przeprowadzce Annie, jej nowym domu a później tych wszystkich niebezpiecznych i nadprzyrodzonych zjawiskach czuć, że jest się daleko za oceanem.
Oprócz niesamowitej atmosfery dostajemy świetną fabułę. Annie wraz z matką i ojczymem przeprowadza się w miejsce, w którym od jakiegoś czasu giną młode kobiety. Już pierwszego dnia nastolatka widzi coś, co nią wstrząsa, a którejś nocy ktoś wkrada się do jej pokoju. I tu zaczyna się śledztwo, ale nie takie zwyczajne, bo to, co stoi za mor*erstwami jest nieuchwytnym, czerwonookim koszmarem. Będzie zatem niebezpiecznie, tajemniczo i jak to bywa w książkach z wątkiem science-fiction — nieprzewidywalnie. Nie zabraknie również lekkiego powiewu romansu. Wszystkiego jest tyle, ile być powinno, aby książka się podobała. Po czterech latach „Łowcy” ponownie zachwycają. Mam nadzieję, że tym razem w nowym wydaniu doczekamy się kolejnej części o paranormalnych przygodach Annie.
Jeżeli lubicie historie young adult bez górnego limitu wiekowego z amerykańskim klimatem i nadprzyrodzonym wątkiem, w którym tajemnicze siły próbują wedrzeć się do naszego świata, to polecam wam ten tytuł. Ja uwielbiam tę historię.
Moja ocena: 9/10.
Współpraca reklamowa z Wydawnictwo AlterNatywne.
#łowcymiędzyświatłemacieniem #fantasty #groza #scifi #czytambolubię

Dodaj komentarz