„Jaskinie Kalte” Joe Dever

Sezon jesienno-zimowy to najlepszy czas na planszówki. My rodzinnie mamy fazę na karcianego „Wirusa”. Jednak ostatnio, gdy dzieciaki poszły już spać, zasiadałam do trzeciego tomu gry paragrafowej o przygodach Samotnego Wilka.

W trzeciej księdze zatytułowanej „Jaskinie Kalte” główny bohater udaje się do lodowej krainy, by przed tron władcy Holmgardu przyprowadzić Vonotara — maga odpowiedzialnego za napaść i wojnę na Królestwo. Ucieszyłam się, że jest to kontynuację wydarzeń z poprzednich części, ponieważ spodobała mi się tamta historia. I tak jak ostatnio grę mogliśmy zacząć z naszymi umiejętnościami, punktami oraz ekwipunkiem. Wiedząc, że będę grać w Lone Wolf, przezornie schowałam sobie swoją kartę gry i kontynuowałam nową rozgrywkę po staremu. To, co mi się najbardziej rzuciło w oczy podczas gry to, to że mamy tu mniej pojedynków. Porównując książkę z „Ucieczką z mroku”, jest ich zdecydowanie mniej. Akurat w tej grze lubię pojedynki, ponieważ mają bardzo prostą mechanikę, dlatego trochę żałuję, że miałam ich tak mało. Nie wiem, jak było w Waszym przypadku, ale moje wybory omijały walki szerokim łukiem. Zauważyłam także, że tym razem dominuje wybór drogi. Gdy ostatni z Zakonu Kai trafia do tytułowych jaskini, bardzo często musi wybierać drogę. Czasem musi wybrać odpowiedni tunel, czasem drzwi lub schody. W moicg scenariuszach musiałam też kilkukrotnie zdecydować, czy chce przeszukać dane pomieszczenie. Zmniejszenie pojedynków, a zwiększenie decydowalności trasy wpłynęło trochę na dynamikę, ponieważ spowalniało ją, ale nie odebrało grze uroku. Dzięki wolniejszej akcji można było bardziej odczuć surowość oraz niebezpieczeństwo skutych lodem jaskiń. Przechodząc przez paragrafy czuć fajny, tajemniczy i mroczny klimat poszukiwań. Ta historia wciąga równie mocno, jak poprzednie, bo dużo w niej decydujemy. W końcu ponosimy odpowiedzialność za naszego bohatera, bo to od nas zależy czy wpadnie w lodową szczelinę i straci życie, czy może uda mu się przeżyć i wykonać misję. I to jest fajne uczucie! Lubię tę serię za strukturę a przede wszystkim za fabułę.

Oczywiście polecam trzecią księgę Samotnego Wilka, ponieważ to nie tylko fascynująca rozgrywka, ale też świetna historia, którą czyta się jak książkę.

Moja ocena: 9/10.

Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *