Chcielibyście przenieść się, choć na moment do innych czasów? Obstawiam, że tak. Gdybym miała taką możliwość, sama z chęcią bym skorzystała. Pchnięta ciekawością z ochotą zobaczyłabym tak jak June, główna bohaterka „Imersji” @annabranskaautor inną rzeczywistość.
June dzięki najnowszej technologii mogła przenieść się mentalnie w dowolne miejsce i czas. Młoda naukowczyni wzięła czynny udział w eksperymencie symulowanej rzeczywistości (SR). Kobieta przeniosła się do gregoriańskiej Anglii, gdzie stworzyła swoją nową osobowość — piękną, niebieskooką Mary, która wpadła w sam środek niebezpiecznej akcji.
Nie będę ukrywać, spodobała mi się ta historia. Dałam się porwać klimatycznej, angielskiej prowincji z XVIII wieku. Która z nas choć raz nie chciała zostać prawdziwą damą w opałach, taką w pięknej balowej sukni, na której widok wzdychają przystojni lordowie? Jeśli taka myśl przeszła wam kiedyś przez głowę to ta książka jest dla was. Ale nie bójcie się, nie będzie to słodki romans. June, jako Mary przeżywa niebezpieczne i porywające przygody, ponieważ tam, gdzie trafiła, młode kobiety giną w dziwnych okolicznościach.
Dzięki Mary dostajemy wciągający kryminał z lekkim romansem, gdzie napięcie między bohaterami stopniowo narasta, ale to nie oni są najważniejsi. Choć nie powiem, czekałam na wspólne momenty Willa i Mary. Te ukryte spojrzenia, subtelne gesty i chemia, która musi być tłumiona przez panujące w tamtych czasach konwenanse, nadają powieści uroku. Dla mnie jednak najważniejsze było coś innego, a mianowicie świetnie skrojona zagadka kryminalna, która w połączeniu z angielską scenerią XVIII wieku i celtyckimi wierzeniami robi niepowtarzalną atmosferę. Nie mogłam doczekać się rozwiązania tej niebezpiecznej tajemnicy. Chciałam wiedzieć kto i dlaczego robi takie straszne rzeczy oraz najważniejsze kto jest kim, bowiem Mery nie jest jedyną uczestniczką swojego SR.
Wkręciłam się w ten wątek i tak jak June chciałam go więcej i więcej.To, że książka tak mocno wciąga to zasługa nie tylko ciekawych, pełnych akcji wątków, ale także dobrze wykreowanych bohaterów. Will, Smith, Mary czy Charlotte idealnie odzwierciedlają gregoriańską społeczność. Każda z tych postaci reprezentuje inną grupę społeczną, tworząc klimat angielskiej prowincji. Z łatwością można poczuć wyrazistą atmosferę pałacu, ogrodu i kuchni. To właśnie dzięki postaciom czujemy tamtą epokę. Polowania, bal, jazda na koniach, spacerowanie po ogrodzie i łapanie motyli. Czy nie brzmi to wspaniale? Dobrze, że mamy książki, dzięki którym możemy, choć na chwilę poczuć piękno tamtych czasów. Jeżeli to było zamierzeniem Anny Brańskiej, to udało jej się mistrzowsko. Właśnie za to pokochałam tę książkę! To, co dzieje się na Atlantydzie też jest ciekawe, jednak akcja symulowanej przeszłości ma w sobie urok i niezwykłość.
Cieszę się, że mogę patronować „Imersji”. To naprawdę świetna książka. Historia wciągała mnie od samego początku i ciekawiła po ostatnią stronę. Lubię dobre połączenia fantastyki z kryminałem. To takie było, ponieważ dostałam tajemniczą zagadkę kryminalną z celtycki okultyzmem w tle w niesamowicie magnetyzującej, gregoriańskiej scenerii. Z ochotą polecam!
Moja ocena:10/10.
Link do książki: https://webep1.com/go/d5690792c6
Patronat medialny i współpraca barterowa z Wydawnictwo AlterNatywne
#imersja#patronat #annabrańska #wydawnictwoalternatywne #przyszłość #przeszłość #sztucznainteligencja #bal #czytampolskichautorów #wspolpracabarterowa #książka #czytambolubię #książkara #jesień #czas#reklama

Dodaj komentarz