Kategorie:

”Frank Carnegie” Sylwester Kowalski

Rzadko sięgam po kryminały, ale muszę powiedzieć, że po przeczytaniu „Franka Carnegie R-26” Sylwestra Kowalskiego na pewno się to zmieni. Książka pozytywnie mnie zaskoczyła, nie spodziewałam się, że aż tak wciągnę się w tę historię. 😀

Frank Carnegie to doświadczony reporter telewizyjny, który nie wierzy w przypadkową śmierć swojej koleżanki Audrey Spencer. Podejrzewając udział osób trzecich w dziwnym wypadku, któremu ulega Audrey, postanawia bliżej przyjrzeć się tej sprawie. Niestety nie wie, jakie będą tego konsekwencje. Poszukując odpowiedzi, Frank ściąga na siebie niebezpieczeństwo oraz staje się wrogiem publicznym numer jeden. Kto za tym wszystkim stoi? Czego się boi? Pytań jest dużo, tak samo, jak dużo jest zwrotów akcji.

A akcja w książce toczy nie bardzo szybko. Nie ma niepotrzebnych, długich opisów co według mnie jest dużym plusem. Mamy przyczynę i skutek, ciąg zdarzeń, które prowadzą do rozwikłania zagadki. Język, którym posługuje się autor, jest lekki i przyjemny, dlatego książkę dobrze się czyta.

Tytułowy bohater od samego początku wzbudził moją sympatię. Nie jest bohaterem bez skazy i to właśnie, dlatego jest taki autentyczny. Dzięki swoim pasjom ma cechy i umiejętności, które z pewnością przydadzą mu się wybrnąć z czekających na niego kłopotów.

Moim zdaniem książka mogłaby być dobrym materiałem na film. Franka mógłby zagrać Jason Statham, ponieważ tak właśnie wyobrażałam sobie głównego bohatera. 😍

Cały czas zastanawiałam się, czym jest R-26 oraz gdzie dzieje się główna akcja książki? Na pierwsze pytanie odpowiedź już znam. Na drugie nie. Może coś mi umknęło podczas lektury, albo to taki specjalny zabieg, żeby móc dopasować dziejące się tu zdarzenia do dowolnego miejsca.

Podsumowując, książka bardzo mi się podobała. Fabuła jest wciągająca, a każdy kolejny rozdział prowadzi do finału, w którym wszystko się wyjaśnia. Natomiast epilog totalnie mnie zaskoczył😁. Pobudził apetyt na poznanie dalszych losów głównego bohatera.

Oczywiście jak najbardziej polecam „Franka Carnegie R-26” pana Sylwestra Kowalskiego wszystkim osobą, które ciekawe są przygód dociekliwego reportera. 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *