Czekacie na powrót do szkoły? Gdybyście chodzili do takiej jak w książce Matta Burczyka Matt Burczyk „Eryk Scott. Klątwa żywiołów” to z pewnością byście czekali. Ja z chęcią poszłabym na lekcje obrony przed nekromancją i czarną magią.
Za mną już trzecia część przygód Eryka. Tym razem chłopak będzie uczył się w Japonii, która nie zachwyciła go swoją kuchnią. Na szczęście Erykowi spodobała się nauka szpiegostwa oraz powrót Mii do szkoły. W Japonii młody Gdańszczanin będzie uczyć się przedmiotów, które przydadzą mu się w walce z bezlitosną Lady Muerte, a przede wszystkim podczas wypraw po magiczne artefakty, po które będzie musiał udać się już w tej części.
Opowieść o antymagicznym chłopaku oraz jego przyjaciołach ciekawi kreacją magicznego świata. W każdej części trafiamy do innej lokalizacji, gdzie obok wciągającej fabuły dostajemy nowe przedmioty, kulturę i scenerię. Właśnie za to lubię tę serię. W „Klątwie żywiołów” zabrakło mi jednak głównego wątku. W jedynce mieliśmy wprowadzenie Eryka w świat magii, w dwójce zaś odkrywanie prawdy o pochodzeniu młodego Scotta. W trzecim tomie niestety nie dostaliśmy głównej linii fabularnej. Fabuła zahaczała o kilka tematów, dlatego na bieżąco byliśmy z tym, co działo się w szkole, obserwowaliśmy zmagania polityczne w walce o fotel prezydenta oraz śledziliśmy poczynania mrocznej Lady Muerte. Wszystkiego było po trochu, akcja szła do przodu, ale nie porwała mnie tak jak poprzednimi razy. Brakowało mi przyciągającego uwagę wydarzenia, które pochłonęłoby mnie bez reszty. Mam nadzieję, że w finałowym tomie będzie to coś, co nie pozwoli oderwać mi się od lektury.
Mimo lekkiego zawodu książka oczywiście ma swoje plusy. Po pierwsze jest kontynuacją świetnej serii o młodych czarodziejach, dlatego to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów cyklu. Po drugie opowiada o dziewczynach i chłopakach, którzy podczas magicznej nauki przeżywają pierwsze przyjaźnie, miłości i rozstania. Po trzecie to kapitalna przygoda pełna magii, magicznych istot i czarnych charakterów, w którą wplątany jest główny bohater, dlatego, jeśli kochacie fantastykę i magiczne szkoły to polecam.
Moja ocena: 7/10.
Współpraca reklamowa z autorem.
#erykscott