„Dziedzictwo. W imię honoru.” Agnieszka Uciakiewicz

„Dziedzictwo. W imię honoru.” Agnieszki Uciakiewicz to pierwszy tom dobrze zapowiadającej się serii, który swoją premierę będzie mieć już 25 lipca. Książka zachwyciła mnie swoim wyglądem oraz porywającą fabułą utrzymaną w klimacie filmów o Robin Hoodzie. Będzie zatem walka o wolność, honor i miłość, czyli to, co musi mieć dobra powieść przygodowa.

„Dziedzictwo” przenosi nas do średniowiecza. Tam jesteśmy świadkami haniebnego spisku, który rzutuje na całą opowieść, bowiem młody Roger Haghington zostaje pozbawiony ojca, tytułu i majątku, a co najgorsze szans na przeżycie, gdyż zdradziecki Tom Young nie spocznie, póki nie pozbawi go życia. I tu zaczyna się prawdziwa akcja. Autorka nie koloryzowała i nie słodziła. Jeżeli miała lać się krew, to ta krew się lała! Były walki, zdrady, tortury i egzekucje. Pani Agnieszka umiejętnie oddała klimat tamtych czasów oraz wartości życiowe średniowiecznych możnowładców. Jak się domyślacie, dla młodego dziedzica najważniejsze jest odzyskanie honoru. Jak sobie z tym poradzi? Musicie się przekonać sami, sięgając po książkę!

Podobała mi się ta historia! Lubię, gdy dużo się dzieje, akcja jest przemyślana i ciągle idzie do przodu. I tu tak było. Nie było przestojów, a co najważniejsze fabuła nie była przewidywalna. To nie jest jedna z tych opowieści, gdzie bohaterowie są nietykalni. Tu możecie spodziewać się dosłownie wszystkiego! I po tym, co się będzie dziać i po zachowaniu postaci. Nawet główny bohater pragnący odzyskać dziedzictwo nie jest krystaliczny. Szczerze, momentami w głowie miałam myśli „nie lubię tego gościa”, ale gdy przypomniałam sobie, że jesteśmy w średniowieczu, gdzie rządzą inne priorytety starałam się wytłumaczyć jego niektóre czyny.

Mogę wam obiecać, że będzie się działo i to do samego końca. Zakończenie pobudza mój apetyt na kolejny tom! Ciekawa jestem, co autorka ma w zanadrzu, bo finalna intryga zaskoczyła mnie i usatysfakcjonowała. O tak! Jestem team Jennifer!

Zwróciłabym jednak uwagę na rozmiar czcionki. Następnym razem zmieniłabym jej rozmiar na większy, bo ta wydawała mi się za mała.

Uważam, że to bardzo udany debiut, ponieważ spodobał mi się klimat tej historii. Polecam „Dziedzictwo” przede wszystkim za wartką i przygodową akcję, która przenosi nas do średniowiecznych lasów, gdzie spragnieni zemsty i sprawiedliwości rebelianci umacniają swoje bojowe szeregi, by pewnego dnia ruszyć do boju.

Moja ocena: 9/10.

Dziękuję autorce za otrzymamy egzemplarz w ramach współpracy barterowej.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *