„Dom Lalkarki” Paula Uzanek

„Dom Lalkarki” Pauli Uzanek to połączenie fantastyki i romansu. Pomysł na wątek fantasy bardzo mi się spodobał, lecz całość już trochę mniej.

Mika to zielna wiedźma, która wraz z czarodziejem Juliuszem podejmuje się odprowadzenia pewnej duszy do zaświatów. Gdy docierają do Domu, aby wykonać zadanie, okazuje się, że nie będzie to proste, bo z każdego zakątka tej opustoszałej mieściny wypływa dziwna, przyprawiająca o ciarki magia Lalkarki. Jest to byt, o którym krążą tu legendy, a mieszkańcy Domu czczą go, jako boginie. Kim jest Lalkarka i jaką rolę odegra?

Otóż do końca sama nie wiem, bo właśnie nie wszystko zostało wyjaśnione. Jest to postać wokół, której kręci się cała fabuła, a została opisana zdawkowo. Najgorzej, że nie wiem, dlaczego robiła to, co robiła. Nie poznałam jej motywacji i celu, a to według mnie podstawa, jeśli chodzi o tworzenie antagonisty. Przez ten mankament czuję, że czegoś tej książce brak. Gdyby nie ten minus, to książka podobałaby mi się bardziej.

Mocnymi stronami tej urban fantasy są na pewno bohaterowie. Mika i Juliusz to ciekawe i charyzmatyczne postacie, które łatwo sobie zwizualizować. Spodobała mi się koncepcja wiedźmy zielnej. Jej moc, umiejętności i to jak reaguje na zapachy i roślinność to coś niecodziennego. Super to wyszło! Widać, że autorka od samego początku wiedziała, jak ma wyglądać Mika i dobrze ją dopracowała. Za tę postać daje duży plus. Julek to natomiast pewny siebie czarodziej, który wie, co robi i dobrze się na niego patrzy. Ta magiczna parka ma za sobą wspólną niewiadomą przeszłość (tu też mi zabrakło wyjaśnienia), a ich teraźniejszość, jak na romans przystało, jest spontanicznie namiętna.

Na plus jest też magiczny klimat. Zdolności czarodziejów, magiczne fiolki, medytacje oraz fantastyczne czerpanie mocy przez Mikę robią dobrą atmosferę. Naprawdę podoba mi się ta wiedźma! Czuć też lekką grozę i mistycyzm, dzięki temu historia przyciąga i ciekawi.

„Lalkarka” to książka, która przesiąknięta jest magią oraz ma ciekawych bohaterów, natomiast przez niedomówienia i brak istotnych wyjaśnień w ogólnym rozrachunku dużo traci. Mimo to uważam, że warto sięgnąć po ten tytuł z powodu fantastycznej kreacji zielnej wiedźmy.

Moja ocena: 7/10.

Dziękuję Wydawnictwu Hm za otrzymany egzemplarz w ramach współpracy barterowej.

#domlalkarki #paulauzarek #wydawnictwohm #urbanfantasy #fantastyka #polskafantastyka #wiedźma

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *