„Copycat” Mieczysława Gorzki to rozbudowany kryminał, który niestety nie zachwycił mnie, jak poprzednie książki autora. Bardzo szybko zorientowałam się, kto stoi za zbrodniami, przez co straciłam zainteresowanie zagadką. Gdy prawda wyszła na jaw, nie czułam zaskoczenia. Nie lubię się tak czuć. Lubię do samego końca atmosferę niepokoju, by na końcu mieć niemałe zdziwienie.
Fabuła książki jest rozbudowana. Mamy tu trzy wątki fabularne, które krążą wokół jednej sprawy. Po pierwsze mamy postać policjanta Marka Rosińskiego, którego zbytnio nie polubiłam. Poznajemy również Agnieszkę Dudek — pisarkę, dawną przyjaciółkę Marka z dzieciństwa, która była ofiarą Bestii ze Środy. Na koniec dostajemy Roberta Wójtowicza, fotografa z traumą, fobiami i lękami. To oto trio towarzyszy nam przez całą historię. Najbardziej wciągnęłam się w wątek z Agą, ponieważ nie był aż tak przekombinowany. Kobieta naprawdę mnie zaintrygowała, zwłaszcza jej relacja z sąsiadem i czatowanie z nieznajomym. To właśnie sceny z Agnieszką budowały napięcie i wywoływały u mnie niepokój.
Do momentu, gdy przeszłość Marka zaczęła brać górę, książkę czytało mi się naprawdę dobrze. Śledztwo prowadzone przez Rosińskiego wciągało, dlatego pierwsza połowa książki poszła mi ekspresowo. Później było gorzej, ponieważ domyśliłam się, kto jest tym złym. Sama postać Copycata, a może bardziej pomysł na zakończenie trochę mnie rozczarował, gdyż wszystko zaczęło kręcić się wokół jednej osoby. Cała mordercza intryga była dla mnie zbyt sensacyjna. To taka hollywoodzka zbrodnia, w której ma się dużo dziać, ma być spektakularnie i dramatycznie. I tak było, ale to nie do końca moje klimaty. Przekombinowane wplecenie przeszłości było ciężkie i mało wiarygodne.
„Copycat” to kryminał, którego pierwsze rozdziały pochłania się w okamgnieniu, ale gdy bystry umysł czytelnika wychwyci pozostawione przez autora wskazówki, tempo czytania przyhamowuje, tłumiąc jednocześnie ekscytację z odkrycia motywów sprawcy, bo te wydają się być trochę naciągane. I to właśnie popsuło mi odbiór dobrze zapowiadającej się historii.
Moja ocena:7/10.
[współpraca reklamowa] z wydawnictwoczarnaowca
#copycat #gorzka #kryminał #czytamkryminały #book