„Baciary z piekła rodem” Ziemowita Szczerka to kryminał, lecz nie taki zwyczajny. Z początku myślałam, że będzie to retro historia, gdyż takie wrażenie zrobił na mnie Lwów i jego mieszkańcy. Jednak im dalej w treść tym robiło się dziwniej. Wątek kryminalny nie był już głównym nurtem opowieści, służył raczej jako odnośnik do wspomnień i przeżyć głównego bohatera, by razem z nim poznawać alternatywną rzeczywistość Polski.
O czym w ogóle są „Baciary z piekła rodem”? Otóż nie o góralach, tak jak na początku myślałam. To opowieść o Franciszku Karym, detektywie, który przeprowadził się do Lwowa, by tam zacząć życie na nowo po wydarzeniach z poprzedniej części. Niestety nici ze spokoju, bo w tym kolorowym, pełnym absurdu mieście, ktoś popełnia straszliwe zbr0dnie. Nie chcąc się wplątywać w paskudne śledztwo, Kary wplątuje się w coś o wiele gorszego.
Przyznam, że pogubiłam w tych nowych, wymyślonych czasach. Najcięższej miałam odnaleźć się w sytuacji politycznej. Od zawsze mam problem z książkami, w których dyplomacja gra pierwsze skrzypce, dlatego ciężko mi się czytało tę opowieść. Dużo polityki, lwowska gwara, przeskoki czasowe i dziwna narracja rozgrywająca się w głowie głównego bohatera nie przypadły mi do gustu. Nie lubię również, gdy w książkach jest dużo wulgaryzmów, alkoholu i innych używek, a to tu znajdziemy w nadmiarze. Niestety podczas lektury zostałam wymęczona przesytem akcji i informacji. Wszystkiego było dużo, dla mnie zdecydowanie za dużo. Pierwsza połowa książki była naprawdę ciężka, dopiero gdzieś pod koniec, po porwaniu Karego wciągnęłam się w fabułę, tak że na spokojnie mogłam dobrnąć do wyczekiwanego końca.
Niestety książka nie przypadła mi do gustu, ponieważ fabuła jest mocno pokręcona, a bohaterowie przerysowani. Ogrom alternatywnej fikcji literackiej po prostu mnie przerósł. Rozumiem, że to zamierzony zabieg autora, jednak do mnie on nie przemówił. Może to jeszcze nie mój czas na takie alternatywne historie.
Moja ocena: 5/10.
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Znak Literanova.
#reklama #baciaryzpiekłarodem #czytam #alternatywnarzeczywistość #fikcja

Dodaj komentarz