„Oblicze zła” to kolejna książka Mariusz Leszczyński – pisarz jaką udało mi się ostatnio przeczytać. Chciałam sprawdzić, czy ta też będzie tak mocna, jak „Ludzkie zwierzę”. Okazuje się, że tu też otrzymujemy mocny, krwawy i szokujący kryminał 😉
Autor zaserwował nam plejadę zła. Zło otacza tu wszystkich i siedzi praktycznie we wszystkich, ale spokojnie obędzie się bez egzorcyzmów. To tylko dobrze znane nam demony pieniądza, władzy, pożądania i innych grzechów rządzących tym światem. Poznajemy wielu bohaterów, a prawie każdy z nich ma swoje mroczne oblicze lub zetknął się z kimś, kto zafundował mu mnóstwo bólu i cierpienia.
Fabuła książki krąży wokół Tomasza Sadowskiego, który gnany chęcią zemsty opracował plan doskonały oraz Anny Klimczak, która została wplątana do jego chorej gry. Morderstwo siostry Anny oraz lawina innych nieszczęść, które spotykają młodą kobietę za sprawą Tomasza. Jak jeden człowiek może zmienić czyjeś życie w piekło i to w tak krótkim czasie? Czy młoda prawniczka wygra z chorym umysłem?
Akcja, akcja i jeszcze raz akcja. Tutaj wszystko dzieje się tak szybko, że nie czuć objętości książki. Chęć dotarcia do korzeni tego zła jest ogromna. Postacie wykreowane na potrzeby historii wypadają bardzo dobrze. Fabuła jest rozbudowana, dlatego poznamy tu dużo osób. Od głównych bohaterów przez organy ścigania i jednowątkowe postacie. Zakończenie książki jest mocne i zaskakujące. Mnie rozbroiło, zresztą tak jak reszta. Chciałoby się powiedzieć, skąd autor czerpie inspiracje, ale prawda jest straszna, bo odpowiedź jest jedna. Z życia, dlatego czasem podczas lektury aż włos się jeży.
Podsumowując „Oblicze zła” to mocna, a momentami wręcz brutalna historia, która nie wszystkim przypadnie do gustu. Mnie się podobała, ale muszę przyznać, że były momenty, które nawet dla mnie były zbyt ostre. Polecam fanom intryg i mocnych kryminałów.
Dziękuję LUCKY Wydawnictwo za otrzymany egzemplarz.
Dodaj komentarz